Niezbędnik jeździeckiego kibica
Wybierasz się na zawody konne? Oto kilka sugestii, by wyjazd był samą przyjemnością prawdziwego kibica!
Mapa
Koniecznie wcześniej znajdź na mapie miejsce, do którego się wybierasz. Stajnie, w których odbywają się imprezy jeździeckie rzadko mieszczą się w centrum miasta (choć są wyjątki, np. hala w Lesznie czy Międzynarodowe Targi w Poznaniu). O wiele częściej hipodromy mieszczą się w małych wioskach, albo wręcz osadach, do których trudno trafić nawet z nawigacją. Warto więc poświęcić chwilę i zorientować się mniej więcej jak powinna przebiegać droga na miejsce.
Strój
Warto zadbać o odpowiedni ubiór. I wcale nie chodzi o to, ze na zawodach obowiązuje nas dress code, (no chyba, że wybieramy się do strefy vip). Kibic, gdy wybiera się na zawody halowe, czyli w okresie jesień-zima, powinien wziąć pod uwagę, że duże hale trudno ogrzać, dlatego nie zaszkodzi ubrać kilka warstw, a nawet wziąć koc. Kibicowanie w sezonie otwartym odbywa się zwykle na trybunie bez dachu, więc wiąże się z ryzykiem deszczu czy burzy oraz ogólnie niesprzyjających okoliczności – np. wiatru. Z drugiej strony niezbyt przyjemne i zdrowe jest też siedzenie w pełnym słońcu cały dzień. Warto mieć więc z sobą parasol oraz nakrycie głowy.
Lista startowa
Mi kibicuje się o wiele lepiej, kiedy znam kolejność zawodników i jestem przygotowana kto w danych zawodach w ogóle występuje. Wiem wtedy dokładnie kiedy powinnam się stresować, kiedy trzymać kciuki, kiedy jest fatalny moment na pójście po gofra. Listy startowe dostępne są zazwyczaj wcześniej w internecie, czasem jest też możliwość otrzymania jej w biurze zawodów. Wtedy możemy dokładnie śledzić sytuację na parkurze, a także zapisywać wyniki zawodników.
Pieniążki
Warto pamiętać o zabraniu na zawody kilku groszy. Nic tak nie wzmaga apetytu jak emocjonujący konkurs. Właściwie na każdych zawodach znajdują się punkty gastronomiczne, często można spotkać tam zawodników czy ich rodziny między konkursami. Latem można ochłodzić się lodami czy sokiem ze świeżych owoców, natomiast zimą ogrzać herbatą z cytryną.
Aparat
Opcją dodatkową jest aparat fotograficzny. Zawody konne są bardzo widowiskowym sportem i zwykle zdjęcia na nich robi wielu profesjonalnych fotografów. Jeśli jednak ktoś lubi mieć pamiątki można uwieczniać ciekawe momenty i kolekcjonować własną galerię zdjęć.
Mam nadzieję, że moje rady będą pomocne przy kolejnej lub może pierwszej wyprawie na zawody konne.
Jeździecki sezon otwarty już niebawem
Kalendarzowa wiosna, cieplejsze promienie słońca, coraz zieleńsza trawa – to może znaczyć tylko jedno – pora kończyć sezon halowy i przygotowywać się do zmagań na otwartych hipodromach.
Nowy jeździecki sezon
Na początku kwietnia w Łącku miał miejsce finał Halowego Pucharu Polski w skokach przez przeszkody, a tym samym dobiegła końca największa i najważniejsza impreza jeździecka sezonu zamkniętego w naszym kraju. Choć w Polsce funkcjonuje dużo niesamowitych stajni i hal odpowiednich do organizowania zawodów na wysokim poziomie, ja zawsze z utęsknieniem czekam na sezon otwarty. Parkury na powietrzu wydają mi się chyba bardziej naturalnym i przyjaznym dla konia środowiskiem, poza tym początek sezonu otwartego zwiastuje zbliżające się lato, oczywiście pełne jeździeckich emocji.
Pracowite lato
Pierwsze starty sezonu otwartego będą miały miejsce tuż po świętach, w dniach 21-23 kwietnia. Ja jednak czekam odrobinę dłużej i tegoroczne kibicowanie w sezonie otwartym rozpoczynam w pierwszy weekend maja, na zawodach na które jeżdżę najdłużej, czyli zawody w skokach przez przeszkody w Iwnie i zmagania o Błękitną Wstęgę Wielkopolski.
Od końca kwietnia aż do września właściwie w każdy weekend, a czasem nawet i w tygodniu odbywają się zawody w różnych częściach Polski. Od niewielkich, regionalnych, poprzez ogólnopolskie, aż do dużych międzynarodowych zawodów jeździeckich, których pula nagród przyprawia o zawrót głowy.
Warto zauważyć, że dla wszystkich jeźdźców i organizatorów tego typu imprez, sezon wakacyjno-urlopowy jest czasem nie odpoczynku, ale wzmożonej pracy. To w sezonie otwartym, po długim przygotowaniu, zawodnicy i ich konie podróżują po kraju i Europie, i biorą udział w licznych mniej lub bardziej prestiżowych zawodach. Ktoś musi być w pracy, by ktoś mógł kibicując spędzać swój wolny czas. Na szczęście dla wszystkich zainteresowanych, niewątpliwie jest to praca, która wyrasta z pasji.
Jeździectwo – sport na czasie?
Obecnie trzeba promować i dostarczać kibicom wiedzy o prężnym rozwoju sportów konnych i jeździectwa w Polsce.
Błędne koło
Trzeba przyznać, że skoki przez przeszkody w naszym kraju to wciąż niszowy sport. Choć często organizowane są tu duże międzynarodowe zawody, choć zjeżdża się do Polski czołówka europejskiego lub nawet światowego jeździectwa, media sportowe raczej o tym nie wspominają. Ani o sukcesach polskich zawodników w kraju czy na świecie. Dlaczego? Kibiców i pasjonatów skoków, ujeżdżania czy powożenia jest nadal bez porównania mniej niż fanów siatkówki czy żużla. Warto jednak zauważyć, że wielu ludzi nie wie, że sport ten coraz bardziej rozwija się w Polsce, nasi zawodnicy świetnie radzą sobie na arenach międzynarodowych, a Polska świetnie sprawdza się jako organizator wielkich jeździeckich wydarzeń. Mam wrażenie, że to błędne koło – mało mówi się o tej dyscyplinie w mediach, ponieważ jest to dość niszowy sport, nie ma on jednak szansy wyjść z niszy, ponieważ ludzie nie mają skąd czerpać o nim wiedzy. Poza oczywiście osobami zainteresowanymi, które śledzą portale, czasopisma czy fanpejdże poświęcone tylko jeździectwu.
Promocja jeździectwa
Polski Związek Jeździectwa stara się promować sporty związane z końmi – na przykład organizuje Grand Prix Wolnej Polski – cykl konkursów organizowanych cyklicznie w czasie różnych zawodów w lecie, które honorowym patronatem obejmował prezydent Polski, a transmisje z tych wydarzeń pokazywane były w tvp1. Same imprezy jeździeckie zawsze organizowane są tak, by przyciągnąć widzów licznymi atrakcjami. Wiadomo, że dla prawdziwego kibica najważniejsza jest trybuna oraz parkour, na który wyjedzie para konkursowa. Organizatorzy dbają jednak zawsze o atrakcje dla dzieci – place zabaw, przejażdżki kucykiem, oferują miejsce gdzie można zjeść, stoiska z artykułami jeździeckimi i nie tylko. Organizowane są też pokazy jeździeckie, które odbywają się w przerwach między konkursami. Mogą być to na przykład ułani na koniach, akrobacje na koniach czy konie fryzyjskie i ich wyjątkowa prezencja.
Polskie Miami
Elementem promocji sportu może być też nietypowe miejsce i okoliczności, w jakich jeździecka impreza się odbywa. Doskonałym przykładem jest zeszłoroczna Cavaliada Summer w Kołobrzegu,czyli pierwsze w Europie, a drugie na świecie zawody konne na plaży. Jedyne jak dotąd odbywają się cyklicznie w Miami na Florydzie. Doskonały pomysł, a także wspaniała organizacja zapewniła imprezie rozgłos, a więc jeździectwo mogło towarzyszyć fanom w czasie wakacji lub być pretekstem, by na choćby krótkie wakacje do Kołobrzegu się udać.
Trzymam kciuki, by jeździectwo przebiło się do szerszego grona odbiorców i aby kibice dowiedzieli się o polskich sukcesach w sportach konnych.